Terapia manualna – pomoc w bólu

Kiedy pacjent trafia do mojego gabinetu w Nysie, z bólem kręgosłupa, stawów lub mięśni, pierwsza rzecz którą robię to rozmowa. Pytam nie tylko o to gdzie boli, ale też kiedy zaczęło boleć, co poprzedzało ten moment, jak wygląda jego dzień, jego praca, jego sen.

Dopiero potem zaczynam pracę rękami.

Terapia manualna to metoda leczenia, w której do rozpoznania i leczenia dolegliwości używam dłoni i dotyku. Ale to nie jest tylko technika – to sposób słuchania ciała, które często mówi zupełnie co innego niż wynik rezonansu.

Z jakimi problemami można zgłosić się na terapię manualną?

Do mojego gabinetu trafiają pacjenci z bardzo różnymi dolegliwościami. Najczęściej są to:

  • bóle kręgosłupa – szyjnego, piersiowego i lędźwiowego
  • bóle mięśni i stawów
  • rwa kulszowa i dyskopatia
  • zablokowania stawów i ograniczenia ruchomości
  • bóle i zawroty głowy
  • bóle napięciowe
  • urazy i przeciążenia
  • blizny wpływające na ruchomość tkanek

Wspólny mianownik tych dolegliwości jest jeden: ciało wysyła sygnał, że coś wymaga uwagi. Moim zadaniem jest znaleźć źródło tego sygnału – nie tylko wyciszyć objaw.

Czy terapia manualna przynosi efekty po pierwszej wizycie?

Często tak – i wielu moich pacjentów odczuwa ulgę już po pierwszym spotkaniu. Ból zmniejsza się, ruchomość wraca, napięcie odpuszcza.

Ale powiem Ci coś, czego nie usłyszysz wszędzie: prawdziwa zmiana zaczyna się później. Kiedy uczysz się rozpoznawać, co wyzwala Twój ból i jak mu zapobiegać. Jedna wizyta może dać ulgę. Świadoma praca z ciałem daje trwałe efekty.

Jak często odbywają się wizyty?

To zależy od rodzaju dolegliwości. Zazwyczaj spotykamy się co kilka dni – szczególnie na początku terapii, kiedy tkanki potrzebują regularnego bodźca do zmiany. W niektórych przypadkach wystarczy kilka wizyt, w innych terapia trwa dłużej.

Na każdym etapie tłumaczę pacjentowi co robię i dlaczego. Bo rozumiejąc własne ciało, łatwiej mu pomóc.

Jak dbać o siebie po zakończeniu terapii?

Kiedy ból odpuszcza, pojawia się dobry moment na jedno pytanie: co w moim stylu życia przyczyniło się do tego, że zaczęło boleć?

Nie po to, żeby szukać winnych. Po to, żeby małymi krokami zmieniać to co można zmienić – ruch, dietę, nawyk siedzenia, sposób oddychania. Efekty terapii utrzymują się dłużej kiedy ciało ma warunki do regeneracji.

Ból to sygnał, nie wyrok. I zazwyczaj jest w nim informacja, której warto posłuchać.

dr Sławomir Adamowicz – osteopata, fizjoterapeuta. Od 18 lat pomaga ludziom zrozumieć skąd bierze się ich ból i jak samodzielnie wpływać na to, żeby nie wracał.

Chcesz lepiej rozumieć sygnały swojego ciała? Co miesiąc wysyłam jeden newsletter – konkretną wskazówkę do zastosowania od razu i wyjaśnienie czegoś, o czym rzadko mówi się podczas wizyty. Dołącz do listy i odbierz bezpłatny przewodnik Ból to sygnał, nie wyrok.